Blog motoryzacyjny, o modzie czy blog ogólnotematyczny? A czy to ważne?

Blogi pojawiają się i znikają jak grzyby po deszczu, założenie bloga jest równie proste, jak równie trudne jest jego utrzymanie. I nie chodzi tu tylko i wyłącznie o pieniądze. Ale o coś, co jest dużo trudniejsze do zdobycia. O uwagę widzów, czytelników, fanów. Trzeba mieć naprawdę spore grono osób zainteresowanych twoim blogiem, aby przedsięwzięcie mogło się udać.

Blog motoryzacyjny a blog o modzie

To nie ma znaczenia jaka tematyka. Ważna jest siła przebicia.
Dlatego mając wewnętrzną potrzebę dzielenia się z innymi swoimi przemyśleniami, trzeba się dokładnie zastanowić, do kogo chcemy pisać i o czym. Największą szansę powodzenia mają bowiem blogi tematyczne. Im większe grono osób mających podobne hobby czy zainteresowania, tym lepiej. Dzięki temu będziemy mogli również zarobić na blogu.

Blogowanie dla każdego?

Osoby znane muszą prowadzić blog, gdyż jest to obecnie jakby wpisane w popularność. Jeśli nie masz blogu, gdzie możesz informować o tym co robisz, gdzie chodzisz, jak się malujesz, w co ubierasz jak i z kim śpisz, to zrobią to za ciebie portale plotkarskie i kolorowe czasopisma. Odwrotną sytuację mamy, gdy dopiero poprzez blog chcemy zaistnieć i zdobyć popularność. Blog musi w takiej sytuacji budzić emocje, szokować, robić wrażenie. Trzeba dać światu o sobie znać, by w ogóle ktoś coś zauważył. Przy obecnym zalewie informacji i naprawdę mocnych wydarzeń, przebicie się przez tak chaos i szum informacyjny jest naprawdę trudne. Ci, którym się to udało, mogą być naprawdę dumni.

Blog a zarabianie

Dodatkowo jeszcze, gdy blog ma dziennie kilka tysięcy wejść, można na tym zarobić. Producenci i firmy chętnie się ogłaszające na blogach ustalają dolną granicę na 2000 kliknięć. To wystarczy by umieścić na takim blogu swoją reklamę czy ogłoszenie. Przy mniejszej liczbie odwiedzających, jest to nieopłacalne. Blog ma raczej tendencję zanikową. Albo dopiero się rozkręci. To zależy. Blogi zakładają osoby, które mają potrzebę błyszczenia, dzielenia się swoim życiem z innymi, co więcej życia jakby na świeczniku, parapecie własnego okna czy wystawie. Nie zastanawiają się, czy ich życie i to co mają do powiedzenia, jest w ogóle dla kogoś interesujące. Dlatego blogi powstają i znikają, jak grzyby po deszczu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *